Plany PKP wobec dworców na Opolszczyźnie

Dworzec w Kotorzu (fot. Anna Ostrowska)
Dworzec w Kotorzu (fot. Anna Ostrowska)

Kilka dni temu mogliśmy dowiedzieć się (z informacji PAP), że PKP chce pozbyć się ok. 2,5 tys. dworców, gdyż spółki nie stać na utrzymanie infrastruktury dworcowej w obecnym jej kształcie. Że w PKP mają zostać tylko 83 „strategiczne” dworce, a reszta zostanie zaoferowana samorządom (ok. 1000), zburzona (ok. 200), przekazana PLK (ok. 100) lub sprzedana (ok. 150 dworców).

A jakie są plany PKP wobec dworców Opolszczyzny?

Dotarliśmy do wykazu opolskich dworców, które na dzień dzisiejszy są przez PKP zakwalifikowane do likwidacji, sprzedaży bądź też do przekazania samorządom. Przedstawiamy Wam go niżej.

Ale uwaga – jest to tylko propozycja miejscowości. Jak zapewnia przedstawicielka wrocławskiego Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami PKP SA: „wszystko może jeszcze ulec zmianie, biorąc pod uwagę fakt, że jest jeszcze za wcześnie, aby mówić o ostatecznych decyzjach PKP S.A.”

Objaśnienia:

  • Nazwa stacji/przystanku jest jednocześnie linkiem do zdjęcia dworca w Ogólnopolskiej Bazie Kolejowej (do jednego zdjęcia, ale łatwo można znaleźć inne; uwaga: niektóre zdjęcia są sprzed kilku lat).
  • Obok nazwy stacji/przystanku jest podany odcinek, na którym stacja się znajduje. „Kolorki” są tylko na odcinkach, które powtarzają się przynajmniej dwukrotnie w całym wykazie.

Dla tych, którzy lubią „widzieć przestrzennie” zrobiliśmy mapkę z rozmieszczeniem wymienionych niżej dworców (położenie przybliżone, z dokładnością do miejscowości):

MAPKA – Zamierzenia PKP wobec opolskich dworców

Wykaz dworców

Dworce zakwalifikowane do rozbiórki (9):

Dworce zakwalifikowane na sprzedaż (4):

Dworce  zakwalifikowane do przekazania do gmin (22):

Źródło: PKP SA, Oddział Gospodarowania Nieruchomościami we Wrocławiu

Opracowanie: Anna Ostrowska

3 komentarzy do “Plany PKP wobec dworców na Opolszczyźnie

  • 22 maja 2009 at 11:42
    Permalink

    Wszystko fajnie wyglada na papierze. Jednak czy gminy dadzą sobie radę z przejęciem, remontem i utrzymaniem dwroców. Takie coś powinno być zrobione kilka lat temu. Obecnie PKP pozbywa się problemu zrzucając odpowiedzialność na gminy.
    Zreszta tylko dzięki mieszkańcom niektóre dworce jeszcze jakoś wyglądają – zobaczcie na Kały, Tuły co się teraz z nimi dzieje.

  • 22 maja 2009 at 15:44
    Permalink

    Rzadko staram się pisać pesymistycznie, ale teraz to muszę zrobić. Nie znam dokładnie wszystkich dworców, ale wybiorę dwa, które znam jak własne mieszkanie. Stacja Ściborzyce Małe oraz Nowy Las. Tych dworców niestety już NIC nie uratuje. Nie mają one żadnej perspektywy i czeka ich rozbiórka, a innej ewentualności nie ma. Podobnie jest z pozostałymi dworcami pewnie.

    Po pierwsze nawet jeśli gmina przejmie te budynki to nic z nimi nie zrobi. Są one na wygwiździu i nie mają żadnej już wartości turystycznej (wstyd pokazać ruinę), ani strategicznej. Remont pochłonie miliony. Co z tego, że dworzec w Ściborzycach był śliczny, piękny, wspaniale prezentuje się na pocztówkach? Dziś obiekt ten grozi zawaleniem i nie ma połowy ścian (chyba sufitu też), a cegły (tak samo jak w Nowym Lesie) leżą wszędzie dookoła i cudem jest, że nikt tam jeszcze nie zginął. Tak jak pisze Łukasz. Obiekty te należało ratować 10 lat temu. Teraz jest za późno.

    W Nowym Lesie, gdzie pociągi jeżdżą perony wyglądają gorzej niż moja łąka. Tam powinno się posprzątać. Powiesić ładną tablicę z rozkładem, jakiś mały daszek przed deszczem i dużą mapę Gór Opawskich bo to świetna baza wypadowa. Sam budynek nie do uratowania. Musiałby ktoś tego pilnować: kasy, etatu i wszystkiego brak. Nawet jak się odnowi, pomaluje to za tydzień zniszczą to wandale.

    Gmina będzie wolała wydać miliony by uratować swoje dworce, a nie dworce na wioskach. Tak piękny dworzec jak Głubczyce czeka na uratowanie, a nie Ściborzyce. Osobna sprawa to fakt, że w 90% gmin (Burmistrzowie) nie mają zielonego pojęcia o tym, jakim hitem byłby odnowiony obiekt dworcowy. Tam można zrobić np. centrum informacji turystycznej. Niestety, ale urzędowo to jesteśmy do tyłu 70 lat pod tym względem i mało kto widzi w tym szansę. Podsumowując. Dworce przeznaczone do skreślenia i zburzenia pewnie w 90% zburzone będą, bo muszą takie być. Kolej zrzuca problem na gminy, bo te dworce mają po 150 lat i to zabytki także od tak sobie ich zburzyć się nie da. Ciekawe jak to rozwiążą? Nawet jakby taka gmina Głubczyce przejęła dworzec w Ściborzycach to, co ona tam zrobi? Będą to miliony wrzucone w błoto, bo włodarze Głubczyc nawet nie potrafią przywrócić kolei do swojego miasta.

    W mojej okolicy cztery dworce powinny być przejęte przez gminy. W Racławicach Śląskich, Głubczycach, Prudniku i Głogówku. Przykładowo Racławice idealnie nadają się do zachowania obecnego ruchu, ale i stworzenia mini skansenu (wieża wodna, lokomotywownia, obrotnica, muzeum). Stworzenia dworca rodem z pruskiego stylu. Z ławeczkami, muzeum, drezynami itp. Takie obiekty trzeba ratować, promować i WYKORZYSTYWAĆ bo jest czas i warunki.

    Z łzą w oku mówię, że obiekty wymienione w spisie są skazane na rozbiórkę, bo obecnie gniją, walą się itp.
    Nie oszukujmy się. Pomysł, żeby gminy przejmowały dworce jest fajny, ale dla wielu przypadków niestety jest za późno.
    Mówi Wam to z żalem człowiek, który widział jak na tych dworcach tętniło życie. U nas się nie wiele da, bo w urzędach nie widzi się możliwości jakie tkwią w tych obiektach. Tylko na palcach jednej ręki można wymienić nowoczesnych urzędników, którzy widzą w tym szanse. Dla wielu dworców jest już niestety za późno. Jak wszyscy wiemy są ważniejsze potrzeby dla tych, którzy decydują.

    Miłośnicy. Róbcie zdjęcia tych obiektów póki się da.
    Pozostaje pytanie, kto odpowiada za to, że te obiekty zostały doprowadzone do ruiny, podobno to było/jest nasze narodowe dobro…

  • 4 marca 2013 at 10:09
    Permalink

    Swego czasu chciałem (cztery lata temu) kupić budynek dworca w Maciowakrze , będący już wtedy w opłakanym stanie. Pomimo ewidentnej dewastacji można było jeszcze przeprowadzić remont , rewitalizować budynek i wykorzystywać z pożytkiem nie tylko jako obiekt mieszkalny. Przez co najmniej dwa lata zwodzony byłem i odsyłany do różnych oddziałów PKP .Zniechęcany , zaprzestałem starań. Myślę , że komentarz jest zbyteczny.

Komentarze są wyłączone.