W kasach PKP na Opolszczyźnie panuje wielki bałagan

– Jesteśmy skołowani, bo tyle biletów, ile spółek – skarżą się podróżni. W sylwestra kupiłem bilet z Opola do Wrocławia na Tanie Linie Kolejowe o 15.18. I jak to u nas bywa, pociąg był opóźniony. Najpierw 20, potem 30 i w końcu 40 minut – opowiada pan Kazimierz z Brzegu. W tym czasie na peron wjechał następny pociąg do Wrocławia, o 15.56.

Kradzież trakcji kolejowej między Fosowskiem a Zawadzkiem

– Od rana odwołaliśmy już 20 pociągów. To była bestialska kradzież. Ilu ludzi nie dojechało dzisiaj do celu podróży przez tych bandytów? – żali się Piotr Krywult, dyrektor Zakładu Linii Kolejowych w Opolu. Do kradzieży doszło między godz. 4.00 a 5.00 nad ranem.