Kolej podsudecka, 18 lutego 2009
Jak tak dalej pójdzie wszyscy pasażerowie korzystający z połączeń kolejowych na trasie Nysa-Kędzierzyn Koźle oddadzą swoje bilety. Po raz kolejny poranny (szkolny) pociąg został odwołany, a zamiast niego wprowadzono zastępczą komunikację autobusową, która już w połowie trasy (na 40 kilometrze) była opóźniona o godzinę!
To, co dzieję się na linii kolejowej między Nysą, a Kędzierzynem przekracza już wszelkie granice. Od początku roku (a to raptem niewiele ponad 40 dni) kilkanaście kursów było odwołanych lub opóźnionych w tym najważniejsze kursy dowożące podróżnych do pracy i szkoły. Ostatnio ponownie pojawiła się tak nie lubiana Kolejowa Komunikacją Autobusowa. Z kilka dni będziemy mogli powiedzieć jakie żniwo przyniosła i ilu pasażerów oddało swoje bilety.
Dziś poranny pociąg z Nysy do Kędzierzyna był odwołany. Pasażerów poinformowano, iż pojawi się zastępczy autobus. Widzieliśmy jak około 30 osób czekających na pociąg w Racławicach Śląskich udawało się na oddalony o pół kilometra przystanek. Warto zapytać, dlaczego autobus nie zajedzie na dworzec kolejowy? W Prudniku pasażerów było pewnie jeszcze więcej. A co z pasażerami miejscowości, gdzie nie pociągów się nie zapowiada? Skąd oni mają wiedzieć o zastępczym autobusie? Co więcej, do niektórych przystanków nie jest możliwy dojazd autobusu i pasażerowie pewnie zostali na peronach.
– autobus przyjechał dopiero o godzinie 7:35 – relacjonuje jedna z pasażerek czekająca w Racławicach. Czyli w połowie trasy był opóźniony już ponad 50 minut. O przesiadkach w Kędzierzynie podróżni pewnie mogli zapomnieć.
Przewoźnik zapomina chyba, iż bilet jest umową. Pasażerowie posiadający bilet muszą mieć zagwarantowany dojazd do celu podróży w określonym czasie. KKA nie jest żadną alternatywą. Zastępczy autobus to tak naprawdę kara dla pasażera. To obrażanie pasażerów. Podróżnym każe się iść po kilkaset metrów na przystanek i czekać na dobrą sprawę nie wiadomo ile na autobus, który nie wiadomo czy przyjedzie. Jeśli się już wsiada do autobusu to w dłoni pasażer trzyma bilet na pociąg co jest paradoksem.
A może warto rozważyć poinformowanie o całej sytuacji Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów? Pasażerowie trasy Nysa-Kędzierzyn już o kilku lat skazywani są na prawdziwą gehennę. Setki odwołanych kursów. Spóźniona nawet dwie godziny zastępcza komunikacja autobusowa. Niezliczona ilość awarii na trasie i powrót do stacji początkowej (ostatnio w ubiegłą niedzielę). Takie przypadki dzieją się tylko na jednej linii kolejowej województwa opolskiego. To jawne i co więcej, publiczne dzielenie pasażerów na lepszych i gorszych. Pasażerowie mają dość, bo wszelkie granice zostały już przekroczone.
Stanisław Stadnicki
Źródło: Kolej podsudecka
To jeden z wielu artykułów, które pojawiają się stronie poświęconej linii wiodącej z Kędzierzyna przez Nysę do Legnicy. Zachęcamy do częstego zaglądania na Kolej podsudecką.

„Pocieszę” Was nieco.
KKA jeździło na wszystkich liniach spalinowych w tym Nysa – Opole, (co ciekawe). Powtarzam – na wszystkich, nawet na Opole – Kluczbork. Były też odwołane pociągi i pospóźniane na maksa KKA – w tym na linii Brzeg – Nysa, która z racji reaktywacji wymaga szczególnej ochrony (której i tak, jak widać, nie ma).
Tu link do pisma PKP PR wyjaśniającego – na nasz wniosek – ODWOŁANIE pociągu nawet BEZ KKA:
http://okoko.wordpress.com/2009/02/16/pechowy-wtorek-dla-opolskich-szynobusow/
Moja rada: przeczekać zimę (niedługo ocieplenie :-), coby się nam z nerwów żółć nie wylała. Pisałem już Staszkowi – autorowi artykułu – że we Francji w takich warunkach (mocny opad śniegu plus mróz) nawet kiedyś sławne i uważane za światowy wzór TGV stanęło, zakopało się w śniegu, przestało grzać i pasażerowie siedzieli… do rana, grzejąc się czym kto miał, zanim ich nie odkopano. To fakt – KKA tam wtedy nie podjechało, a nam… podjeżdża :-)
Robert sam dobrze wiesz byly większe zimy i pociagi kursowały.Jeśli teraz nie mają czym prowadzić pociągów to ich wina
Proszę Państwa, a może to świadome działanie ze strony PKP, które ma na celu zlikwidowanie połączeń na tej trasie ???
Pasażerów od takiego traktowania przecież nie przybędzie (wręcz odwrotnie) później zrobi się badanie frekwencji i linia przestanie być rentowna, a co dalej …. łatwo sie domyśleć:)
W dzisiejszych czasach jest wszystko możliwe. Może komuś się opłaca zamknięcie tej linii… ???
Pozdrawiam !!!
Wczoraj również KKA na Kędzierzyn-Nysa, a konkretnie o 13:03 z KK. Na OLEŃCE do Kłodzka także, ale to już chyba codzienny standard. W czwartek natomiast ranny pociąg z Nysy do KK (przyj. przed 6:00) opóźniony 80 minut, co automatycznie opóźnia powrotny 6:03 z KK o tyle samo… Bez komentarza… Co w takim razie dzieje się z szynobusami? Przecież opolskie ma ich teraz po przyjściu dwóch SA134 więcej niż niezbędne minimum.
Dzisiaj czekałem na poranny szynobus z Opola do Kluczborka w Borkowicach (7:38 przyjazd). O 8:20 dałem sobie spokój i poszedłem do domu.
Prosimy o inne tego typu sygnały dotyczące nieprawidłowości działania „usamorządowionej” przez rząd i polityków spółki PKP PR.
Przygotowujemy oficjalne pismo do UMWO, postulujące daleko idące zmiany w strukturze spółki, a także alternatywne – naszym zdaniem KONIECZNE – rozwiązania, aby zapobiec dalszej degradacji kolejowego systemu trasnportowego w naszym województwie.
Wasze (i nasze) przykłady znajdą się w tym piśmie. Wkrótce, po wysłaniu do UMWO, Sejmiku i mediów, zostanie ono zaprezentowane publicznie na naszej stronie oraz innych stronach internetowych.
Piszcie do nas – nie tylko w komentarzach, ale także do działu „O nas”.
Za wszystkie sygnały dziękujemy. Za przewoźnika, który w ogóle nie panuje nad sytuacją, przepraszać nie będziemy – on bowiem powinien to uczynić wobec Was i nas.
Zarząd UMWO powinien natomiast w trybie natychmiastowym podjąć odpowiednie działania, czego będziemy się domagać, serwując odpowiednie argumenty.