NTO, 29 listopada 2007

PKP wyburza budynki gospodarcze na stacji w Głubczycach. Historycy alarmują, że ich los może podzielić zabytek w kształcie lokomotywy.

Aż żal patrzyć na te gruzy, które zostały z budynków – mówi Piotr Kopczyk, ostatni zawiadowca stacji w Głubczycach. – Kiedyś ta stacja tętniła życiem, a teraz umiera.
Buldożery już wyburzyły domki z czerwonej cegły obok dawnej lokomotywowni. Kiedyś mieściły się tam warsztaty i pomieszczenia socjalne. Kolej tłumaczy, że od lat stały opuszczone i mogły zagrażać bezpieczeństwu. To jednak nie przekonuje miejscowych historyków.

– To przecież były zabytki – wyjaśnia Barbara Piechaczek. – To kawałek historii Głubczyc! Boimy się teraz, że jak tak dalej pójdzie, PKP wyburzy budynek dworca.

Kiedyś była to architektoniczna perełka na skalę Europy. Zbudowany jest bowiem w kształcie… lokomotywy. Na przedzie ponad 20-metrowa wieża imitująca komin parowozu. Przed wojną na jej szczycie był punkt widokowy. Parter i piętro to kocioł maszyny, a nadbudówka to kabina maszynisty. Okna na parterze imitowały koła.
Budynek przypomina ten z greckich Salonik. Mieszkańcy Głubczyc obawiają się też, że to już koniec nadziei na przywrócenie tu ruchu pociągów pasażerskich. Ostatni taki skład odjechał stąd w stronę Raciborza 3 kwietnia 2000 roku.

– Ciągle jednak mam nadzieję, że jeszcze pojadę z naszej stacji w Polskę – mówi Joanna Pakosińska. – Kolej jest nam potrzebna.

Z reaktywowania linii kolejowej nie rezygnują też władze Głubczyc, które twierdzą, że miasto bez kolei nie rozwija się. Adam Krupa, który w ostatnich wyborach wybrany został na posła, w swoim programie ma działania na rzecz przywrócenia ruchu pasażerskiego. Jednak mieszkańcy przyznają, że będzie to trudne.

– Na torach rosną już drzewa, złomiarze rozkradają szyny. Tracę nadzieję, że jeszcze coś z tego będzie – mówi Andrzej Nocoń.

:arrow: Tak było
Od 3 do 14 kwietnia 1989 r. na dworcu wisiały hitlerowskie flagi, a na ścianie głównej widniał napis Thessaloniki. Stacja stała się planem filmowym dramatu wojennego pt. “Day by Day” w reżyserii Roberta M. Younga. W roli głównej wystąpił Willem Dafoe.

Sławomir Draguła

Źródło: Artykuł w NTO

Wypowiedź Roberta Wyszyńskiego na forum NTO:

Witam. Proszę pisać listy lub maile do marszałka (adresy mailowe na dole tej strony lub na stronie UMWO) i domagać się REAKTYWACJI linii Głubczyce – Racławice Śląskie, tak jak my domagamy się ponownej reaktywacji linii Brzeg – Nysa. Na każdy list lub mail (maile są rejestrowane i traktowane tak samo jak pisma) zarząd UM lub Marszałek mają obowiązek odpowiedzieć najpóźniej w terminie do miesiąca czasu. Za rok, maks. dwa lata Opolszczyzna zyska 5 nowych dwuczłonowych szynobusów (fundusze unijne z Regionalnego Programu Operacyjnego – PRO). Będzie więc dość taboru, aby obsłużyć nawet tę linię. Linia od Racławic do Głubczyc jest PRZEJEZDNA i żadne drzewa tam nie rosną – nie ma też ubytków (nie wiem jak dalej w stronę Raciborza). Walczcie i działajcie – prasa za Was tego nie załatwi, a jedynie pomoże. W tej sprawie zgłaszajcie się również do Staszka Stadnickiego, miłośnika i fotografa kolei, właściciela ciekawego portalu o Racławicach: www.raclawice.net. Tam jest kontakt do niego. Kolej jest wam potrzebna dla zrównoważenia transportu w powiecie i dlatego, że jesteście JEDYNYM miastem powiatowym na Opolszczyźnie BEZ kolei!

Pozdrawiam
Robert Wyszyński, Brzeg